Dżdżysty poranek

Niedzielny poranek. Pogoda nie zachęca do spacerów. Kto ma psa, ten doskonale wie, że deszcz to żadna wymówka. Tak czy inaczej, spacer musi się odbyć.
Bardzo często pogoda powoduje, że rezygnujemy z pleneru. Czy słusznie? Stare porzekadło mówi: “nie ma złej pogody, są tylko nieodpowiednie ubrania”. Nad pogodą nie mamy kontroli, ale nad ubiorem – jak najbardziej. Według mnie “zła” pogoda jest doskonałym czasem na plener fotograficzny. Opady deszczu lub śniegu, fronty atmosferyczne, niska temperatura najlepiej w połączeniu z mgłą to są warunki, na które czekam. Taka “zła” pogoda niejednokrotnie potrafi się odwdzięczyć przepięknym, niespotykanym światłem. A przecież fotografia, niezależnie od rodzaju polega na zarejestrowaniu światła*. Podobną funkcję w fotografii pełnią wschody i zachody słońca, to jest klasyka w fotografii krajobrazu i nie tylko. Nie zniechęcaj się “złą” pogodą, na pewno “ustrzelisz” coś niepowtarzalnego. Moje zdjęcia z dzisiejszego zimnego, deszczowego pleneru przedstawiają temat mocno wyeksploatowany. Jak mawia mój przyjaciel Marek R. “kaczka to taki fotograficzny chwast”, muszę przyznać, że jest coś w tym stwierdzeniu. Jednak nie one, wbrew pozorom, są głównym tematem zdjęć. Głównym bohaterem tych zdjęć jest światło, a kaczki są tylko tłem.

________________
*nie dotyczy zdjęć rentgenowskich ;)

Twój komentarz jest dla mnie bezcenny

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.