Jesień kontratakuje

with Brak komentarzy

Jesień – pora roku, która z jednej strony zachwyca ciepłymi kolorami, a z drugiej strony wprowadza w stan melancholii, żalu, tęsknoty. Żółknące liście, opadające rzęsistym deszczem przy każdym podmuchu wiatru. Poranne mgły, które nie chcą ustąpić. Coraz krótszy dzień, deszcz i wiatr. To wszystko nieźle może dać się we znaki. Wspomnienie ciepłego  lata i perspektywa nieuniknionej zimy, u niejednego z nas powoduje depresję jesienną. Żeby się jej przeciwstawić należy szukać plusów takiego stanu rzeczy. Można też sumować minusy :) wszak nie od dzisiaj wiadomo, że minus i minus daje plus ! Jeżeli już udało nam się zgromadzić dostateczną ilość minusów, trzeba przejść do prostych działań arytmetycznych, wystarczy trochę wyobraźni. (- mgła)+(- mokro)=może być ciekawe światło dla fotografowanej sceny. (- krótki dzień)+(-mało słońca)=zdjęcia nocne możemy robić już o osiemnastej. (-deszcz)+(-wiatr)=nasz plener nabierze dynamiki. (-skończyło się lato)+(-idzie zima)=mamy czas na przygotowanie się do następnych wakacji, pod kątem plenerów oczywiście. Gdyby komuś przyszły do głowy jeszcze jakieś minusy jesieni, to chętnie ułożę z nich jakieś krótkie równanie. Tak więc wiedziony życiową arytmetyką wstałem o piątej rano i nie zważywszy ani na pogodę ani na fakt, że jest niedziela trzynastego pojechałem na Nabrzeże Jachtowe. Zaplanowałem sobie krótki plener, płynąc Kanałem Święta i Kanałem Leśniczówka zatoczyłem dziesięciokilometrową pętlę. Wczesna pora i niezbyt dobra pogoda spowodowała, że amatorów wodnej rekreacji było niewielu. Gęstą mgła w połączeniu z jesiennymi kolorami potęgowała estetyczne doznania, którymi chciałbym się z Wami podzielić.

Dodaj komentarz