Hydrierwerke Pölitz – po raz kolejny

with Brak komentarzy

… i nie ostatni.

W poszukiwaniu oryginalnych kadrów po raz kolejny wybrałem się na „starą fabrykę”. Tym razem jako samotny łowca industrialnych klimatów. Kontemplując w cieniu wszechogarniającego żelbetonu, napawałem się widokiem ogromnej fabryki, która bez reszty oddała się naturze, skrywając swoje nagie zgliszcza pod zielonym płaszczem wiosny. Jej komiksowe jestestwo milczy, oddając głos wiatrowi buszującemu w koronach drzew.

Dodaj komentarz